PORADNIK DLA PAR MŁODYCH

Nie będę Wam mówił jak ma wyglądać Wasz wymarzony dzień, ponieważ sami to wiecie 😉 Mogę natomiast podpowiedzieć kilka szczegółów, które mogą ułatwić Wam życie 😉

1. Godzina ceremonii – nie ustalajcie jej zbyt wcześnie. Od niej zależy organizacja całego dnia, pośpiech od rana nie pomaga, tak samo jak zbyt długi czas imprezy, nie każdy wytrzyma tyle godzin tańców 😉 Optymalna godzina ceremonii to 17.00, ewentualnie 16.00, przy założeniu, że macie na salę standardowe pół godziny drogi. Jeśli macie bliżej to tym bardziej nie ma się co spieszyć, latem nawet 18.00 jest OK.

2. Kościół czy USC – chyba największy dylemat dzisiejszych czasów. Na to pytanie nie udzielę jednoznacznej odpowiedzi. Ogólnie ceremonia w USC bywa mniej stresująca i znacznie szybsza, ale niektóre kościoły mają niepowtarzalny klimat na zdjęcia. Wybór należy do Was 🙂 W kościele w większości przypadków księża wymagają licencji do fotografowania – bez obaw, posiadam stosowną.

3. Lokalizacja sali – część osób twierdzi, że koniecznie musi być w pięknej okolicy. Nieprawda. Piękna okolica + piękna pogoda często wyciąga Waszych gości na zewnątrz, co na dłuższą metę powoduje niepotrzebną irytację w stylu „nikt się nie bawi”. Oczywiście nikt nie zabrania wynajęcia sali położonej w pięknym ogrodzie, ale miejcie na uwadze, że wesele najprawdopodobniej będzie się wolniej rozkręcać. Choć są osoby lubiące taką formę i to też jest OK 😉

4. Zespół czy DJ – dobra muzyka + procenty zawsze robią robotę 😉 Ale uwaga na pułapki – ofert muzycznych jest masa, niestety sporo z nich obok muzyki nawet nie stało. Naprawdę nie warto oszczędzić kilkaset zł na napędzie własnego wesela. Dobry zespół lub DJ to inwestycja – zwróci się niezapomnianymi przeżyciami, naprawdę różnice w przebiegu imprezy są kolosalne w zależności od wyboru muzyków. Warto to przeanalizować, a nie brać w ciemno zespół z polecenia cioci Krysi, bo ona ma koleżankę, która słyszała, że syn jej kuzynki fajnie gra na weselach – nie tędy droga 😉 A czy zespół czy DJ… jeśli to dobry zespół lub dobry DJ to bez różnicy 🙂

5. Impreza, gadżety – jestem zwolennikiem twierdzenia, że najlepsze imprezy to te, które żyją własnym życiem 🙂 Nie ma sensu planować wesela minuta po minucie, to nic nie da, plan posypie się na 200%. Jak wyżej napisałem – dobry zespół / DJ sami poprowadzą wesele wyczuwając nastroje i dostosowując tempo do gości. Co do gadżetów – fotobudka jest spoko, jak ktoś z gości ma parcie na szkło to może się wyżyć 😉 księga gości ze zdjęciami ze wspomnianej fotobudki też jest fajna. Niektórzy puszczają lampiony, choć z tym jest trudniej, ponieważ czasami jest wymagana zgoda straży pożarnej i nie zawsze lokalizacja pozwala na bezpieczne wypuszczenie dziesiątek łatwopalnych worków w powietrze 😉 Alternatywą są balony ze światełkami led, ale tu muszę dodać, że są one bardzo słabo widoczne na zdjęciach. Znacznie ciekawiej wypadają zimne ognie, można wyjść na zewnątrz gdy się ściemni, ustawić gości w półkolu i Was pośrodku lub zrobić z gości szpaler i Wy możecie się nim przejść. Uwaga – zimne ognie muszą być długie, min. 70 cm, żeby wszyscy zdążyli je odpalić i ustawić się na swoim miejscu.

6. Ekipa foto – video – czasami słyszę, że najlepiej jak wszyscy są z jednej firmy. Ponieważ zajmuję się tylko fotografią siłą rzeczy jeśli jestem na weselu z filmowcem to zawsze z konkurencji. Znam też filmowców, którzy zajmują się tylko filmem. Czyli wg powyższego stwierdzenia nie powinno być dobrze, a już na pewno nie powinno być najlepiej 😉 Otóż nic bardziej mylnego – często jest tak, że przyszłej Parze Młodej podobają się zdjęcia jednej firmy a video innej, i łączenia ekip są na porządku dziennym. Fakt faktem, najczęściej jestem sam, bez towarzystwa filmowca / filmowców, ale jeśli jesteśmy razem to bez żadnych problemów dogadujemy się między sobą. Jest tylko jeden warunek – jeśli są to filmowcy z prawdziwego zdarzenia, a nie wujek Zdziszek z kamerą 😉 Mówiąc wprost – jeśli bierzecie zawodowców to konfliktów nie ma, wręcz przeciwnie, jest super współpraca. Naprawdę, każdej ze stron zależy na tym, żeby mieć jak najlepszy materiał. Każdej. Ale przykra prawda jest taka, że jeśli chce się zaoszczędzić i wziąć kamerę „po taniości” to niestety efekty są z reguły fatalne. Nie dość, że filmu nie da się potem obejrzeć to tacy „kameruni” potrafią też zepsuć pracę fotografa. Przykre to, ale prawdziwe. Odsyłam do zakładki >>polecam<< 😉

7. I na koniec to co na początku, czyli etap przygotowań – często jest tak, że pojawiam się w domu u Pana Młodego na kilka ujęć i cała reszta przebiega w domu Pani Młodej. Równie często Para Młoda przebywa w jednym domu, to najwygodniejsza opcja dla wszystkich. Niezależnie od powyższego – przygotujcie pomieszczenia, w których będą się odbywać zdjęcia. Bez obaw, nie trzeba wymieniać okien i przesuwać mebli 😉 , ale wypada schować niepotrzebne przedmioty, których nie chcecie mieć później na zdjęciach. Ogólny ład wystarczy w zupełności, ale też nie trzeba angażować ekipy sprzątającej, bez przesady 😉 Fajnie jest też ogarnąć w odpowiednim czasie osoby do pomocy przy Waszym ubieraniu, niech nie pojawiają się na ostatnią chwilę.

8. Plener – opisałem w innym miejscu, zatem jeśli macie ochotę przeczytać – zapraszam: >>jak fotografuję<<

Podsumowując – nikt nie mówił, że będzie łatwo, ale z drugiej strony bez przesady 😉 Pewne rzeczy same się nie zrobią, kilka kwestii trzeba ogarnąć, ale od zawsze obserwuję jedną prawidłowość – im więcej luzu tym lepsza impreza 🙂 I tym lepszy cały dzień ślubu, tym lepsza pamiątka, tym lepszy świat 😉

Powodzenia! 🙂