RECENZJE

JUSTYNA I DAWID:
Dawno dawno temu, kiedy to Artur Struk był jeszcze przed 40-tką, zobaczyliśmy jego zdjęcia, i postanowiliśmy, że to ON zrobi nam reportaż z tego dnia. Minęło parę lat, a Artur pojawił się na ślubie mojej siostry – plener ze spaloną suknią pozamiatał wszystko. Nadszedł czas na nas, oczywiście rok przed ślubem pierwszą z osób, którą poinformowaliśmy był… Artur! W końcu to on był wyznacznikiem daty ślubu.
Na 3-godzinnym spotkaniu przegadaliśmy wszelkie tematy (niekoniecznie związane ze ślubem) i ustaliliśmy najlepszy plener w dziejach 😀 Wiedziałam, że 23.04.2016r będzie wspaniały, od samego początku jak tylko przybył Artur nie mogłam powstrzymać się od śmiechu… i tak cały dzień!
Dzięki niemu nie można myśleć o jakimkolwiek stresie. To profesjonalista, dzięki któremu mamy najpiękniejszą pamiątkę ślubu, ponieważ to co zrobił to naprawdę dzieła sztuki! Nie ma sztucznych, pozowanych zdjęć, jego reportaż żyje! Oglądając zdjęcia czuć atmosferę i emocje tego dnia. Artur ma niesamowite podejście do człowieka, rozmawiając z nim czuliśmy się jakbyśmy znali go od lat! Dzięki temu nie ma żadnych barier, my zaufaliśmy mu na 100%, wiedząc, że zrobi coś niesamowitego.

Na koniec plener…. co można zrobić z suknią ślubną? Trzymać w szafie – nie! Sprzedać – nie! Zniszczyć i mieć coś niepowtarzalnego na zdjęciach – TAK!
Wybraliśmy farby i chcieliśmy pomoczyć się na kolorowo 🙂 Artur przygotowywał się tydzień do zdjęć – wyszły NIESAMOWICIE!

Współpraca z nim to czysta przyjemność! Nie będziemy pisać jaki jest Struk… trzeba się o tym przekonać – WARTO!

Justyna i Dawid

MAGDA I JAKUB:
Czy ktoś zmienił datę ślubu dla fotografa???
…a my tak 🙂
Na początku miał być czerwiec, niestety kalendarz Artura jest tak zapełniony, że trudno w nim znaleźć wolną sobotę…
A my nie wyobrażaliśmy sobie Tego dnia bez Niego, choć tak naprawdę, nie mieliśmy okazji się wcześniej poznać…
Padło na maj, w dodatku piątek, rodzina i znajomi stwierdzili że zwariowaliśmy 😉 a my byliśmy szczęśliwi, bo udało się nam podpisać umowę z Arturem 😀 Efektem tego były przygotowania na pełnym luzie i wspaniała zabawa podczas wesela…
Nie będziemy pisać jaki jest Artur, ponieważ nasi przedmówcy napisali już całą prawdę o Nim… Powiem tak, Artura trzeba po prostu poznać… Ani przez chwilę nie żałowaliśmy zmiany daty, ponieważ mamy najlepszy na świecie materiał z naszego ślubu i pleneru, a przede wszystkim zyskaliśmy najlepszego na świecie kumpla…

A jeśli już jesteście na tej stronie i widzieliście materiał choćby z naszego ślubu, to wiecie już, że chcecie mieć Artura Struka na swoim weselu 😀

Dziękujemy Maestro…
Magda i Kuba

ANIA I MICHAŁ:
10-05-2014 godz. 10.00 – co to był za stres! Na szczęście zjawił się On – wybuchowy, ekspresowy, wesoły i spontaniczny, nie dopuszcza do nudy, posiada dar przyciągania do siebie ludzi. Taki właśnie jest Artur 🙂 Mój stres – co to w ogóle jest? Tryskający energią Artur rozładował atmosferę 🙂
Dobra koniec tego dobrego, przejdźmy do konkretów:

1. Bródka Artura jest spoko 😉
2. Współpraca z nim to czysta przyjemność
3. NIKON jest THE BEST 😉
4. Zdjęcia (bez wazeliny) rewelacyjne!
5. Artur jest jak cień – robi setki zdjęć a go nie widać…
6. Profesjonalista
7. Killer komarów 😉
8. Plener z nim to czysta przyjemność
9. Odwala kawał dobrej roboty!
10. POLECAMY! POLECAMY! NIE MA TAKIEGO DRUGIEGO JAK ON – NASZ WYBÓR TO STRZAŁ W 10! 🙂

Do szybkiego zobaczenia 🙂

Pozdrawiamy Ania i Michu 🙂

EWA I MICHAŁ:
Artura nie znaliśmy wcześniej, nie obsługiwał żadnego wesela na jakim byliśmy, nie widzieliśmy u znajomych jego prac na żywo, ale Jego strona pojawiła się pierwsza w wyszukiwarce. Dzięki Bogu tak się stało 🙂 Napisaliśmy i się udało, wolny termin.
Pierwsze spotkanie i wiedzieliśmy, że lepiej trafić nie mogliśmy. Spotkanie przebiegło w takiej atmosferze jakbyśmy się znali od zawsze 🙂
Artur to nie tylko świetny fotograf, ale przede wszystkim dobry człowiek 🙂 Oprócz tego, że robi świetne zdjęcia, poprawia humor, gada tyle, że zapomina się o stresie 🙂 Jeśli trzeba kupi chleb, przywiezie perfumy, zrobi selfie z Księdzem 🙂 nawet album dostarczy do Łodzi 🙂 Zaspokoi nawet najbardziej celebryckie osobowości. Nie mieliśmy kamerzysty i świetnie że nie mieliśmy kamerzysty. Artura też nie widziałem na weselu. Później patrzymy baaach!!! Jakie zdjęcia , jaki reportaż… szczęka opadła. Niestety są też minusy i trzeba się na to przygotować, nie chce pić zdrowia Pary Młodej, ale wierzę, że to nadrobimy 🙂 AAAAA i jeszcze jedno – nie lubi ustawianych zdjęć 😛
Artur dziękujemy raz jeszcze, współpraca z Tobą to czysta przyjemność . Efekt końcowy przerósł nasze najśmielsze oczekiwania, a wisienką na torcie jest album, który robi niesamowite wrażenie.

EWA I JAKUB:
Nasza przygoda z Arturem zaczęła się już ponad rok przed ślubem. Mamy za sobą dwie sesje narzeczeńskie. Ale najpierw spotkanie…
No cóż pierwszy album z pracami Artura otworzyliśmy po… dwóch godzinach ciągłego gadania 🙂 bo Artur to przede wszystkich człowiek z dużym poczuciem humoru i dużą dawką mega pozytywnej energii. Jego pierwsze słowa jakie do nas wypowiedział to „Cześć, co tam u Was?”. Nie rzucał zmanierowanymi tekstami pod tytułem: „tu są moje fantastyczne prace, a tutaj umowa do podpisania”. To szczery i ciepły człowiek i tym podbija serca par, które do niego przychodzą. Ale przede wszystkim profesjonalista. Po obejrzeniu zdjęć w Internecie – wiedzieliśmy, że musimy go mieć! Nie ukrywamy, że sesja narzeczeńska była pewnym sprawdzianem dla nas. Pamiętajcie, że pomiędzy parą a fotografem musi istnieć chemia i porozumienie!! Nie zawiedliśmy się – zaskoczyło pomiędzy nami, bo jak się okazało Artur to niezły wariat, z resztą u nas stoicki spokój w duszach raczej nie panuje 🙂 Potem druga sesja…

No i dzień ślubu. Artur jest z parą od początku dnia – czyli w naszym przypadku – ubaw już był od samego rana 🙂 Niestety lał deszcz i była straszna pogoda. Kiedy przybył, ze spokojem i ostrożnością zapytał Ewy: „pada deszcz, przejmujesz się tym?” Ewa na to: „no co Ty chyba żartujesz, dziś wychodzę za mąż!” Na jego twarzy pojawił się uśmiech, a potem polecieliśmy z tematem na pełnym luzie – co widać w materiale 🙂

Doczekaliśmy się niesamowitych zdjęć, które będą pamiątką do końca życia. I właśnie o tym należy pamiętać podczas wyboru fotografa. Taki wspaniały dzień jest raz w życiu i naprawdę ze wzruszeniem ogląda się zdjęcia rodziny, przyjaciół w tak profesjonalnym wydaniu. Artek dzięki, że jesteś! 🙂

Ewa i Kuba

DOMINIKA I AREK:
Że świetny fotograf – to widać w galerii – godzinami można ją przeglądać, ale o tym jak kapitalny to człowiek to trzeba się już przekonać osobiście 🙂 My mieliśmy taką możliwość i polecamy Artura z pełnym przekonaniem. Już pierwsze, ponad trzygodzinne 😉 spotkanie utwierdziło nas w tym, że dobrze wybraliśmy. Gaduła straszna, ale dzięki temu mieliśmy wrażenie, że zdjęcia robi nam znajomy, a nie obcy fotograf.

Artur jest po prostu MEGA! Naprawdę rzadko spotyka się kogoś tak fajnie zakręconego 🙂 Jego poczucie humoru i zaraźliwy śmiech są wręcz zbawienne w całym zamieszaniu i stresie w dniu ślubu. No i do tego profesjonalista. Podczas wesela Artur przemykał tylko po sali – jakby go nie było, ale był – bo zdjęcia mamy i to cudne 🙂

Co do pleneru, to mieliśmy całkiem uzasadnione obawy co do tego czy choć jedno zdjęcie będzie w miarę poważne. O dziwo jest ich nawet kilka 🙂 Plener z takim fotografem to dopiero zabawa! Na luzie, masa śmiechu, czysta przyjemność 🙂 A do tego te zdjęcia… każde ma coś w sobie, są rewelacyjne 🙂 Uwielbiamy je!

Artur jesteś WIELKI 🙂 Dziękujemy i do następnego razu 😉

MARTA I JACEK:
W przeciwieństwie do większości par, przygotowania do ślubu zaczęliśmy od wyboru fotografa, dopiero później przyszedł czas na termin i salę 🙂 Od razu w oko wpadły nam zdjęcia Artura, więc decyzja była prosta. Dziś absolutnie nie żałujemy i z największą przyjemnością polecamy niezdecydowanym!
Dziękujemy za:
– piękne zdjęcia,
– dużą dawkę poczucia humoru,
– zrozumienie naszych oczekiwań,
– pełen profesjonalizm!

Pozdrawiamy,
Marta i Jacek

RAMONA I ARTUR:
Artur Struk – profesjonalista to jedno z najbardziej odpowiednich słów, którymi można go określić jako fotografa, a przecież o to nam chodzi podejmując decyzję aby mieć piękną pamiątkę z dni, do których chcemy wracać. Moja przygoda zaczęła się od oglądania zdjęć Artura na blogu. Przyszedł dzień, w którym musieliśmy wybrać fotografa – nie miałam żadnych wątpliwości 🙂

Dzień Ślubu:
Zjawił się on, doprowadził mnie do łez u fryzjera a później było jeszcze gorzej …wizażystka nie mogła mnie umalować…
Tato z wrażenia nie przebrał koszulki… 🙂 TO BYŁY NAJBARDZIEJ LUZACKIE PRZYGOTOWANIA DO ŚLUBU JAKIE WIDZIAŁAM… i przeżyłam. Wesele to tylko dopełnienie całości, goście swobodnie czując się na parkiecie pozowali jak profesjonalne TOP MODEL…
Pytanie co z tego wyjdzie? 🙂

Efekt przekroczył nasze oczekiwania, profesjonalizm widać na każdym ujęciu jakie otrzymaliśmy od Artura. Rodzina zachwycona, znajomi zazdroszczą, że na swoje śluby nie zdecydowali się zainwestować w takie DZIEŁO SZTUKI jakim są zdjęcia od Struka. Mam pewność, że następne pary z mojego grona przyjaciół nie popełnią tego samego błędu… 🙂

Dziękujemy! Nasza pamiątka jest idealna.

GOSIA I ŁUKASZ:
Trafiłam na niego przypadkiem… sesja zdjęciowa znajomych – niby zdjęcia ślubne, ale jednak całkiem inne niż te, które zwykle możemy oglądać. Były niebanalne i oryginalne. Dzięki temu trafiłam na bloga Artura – śledziłam nowe wpisy regularnie, a każde kolejne sesje zdjęciowe szczęśliwych par tylko utwierdzały mnie w przekonaniu, że albo on albo nikt inny. Po kilku miesiącach doszło do naszego spotkania, które odbyło się na luzie i bez skrepowania. Zachwycił nas poczuciem humoru i dużym dystansem do siebie. Jest ciepłą i kontaktową osoba. Jego przyjacielskie podejście sprawiło że bezgranicznie mu zaufaliśmy i otworzyliśmy się już od „pierwszego wejrzenia” 🙂

Dzięki temu, że ta „kruszynka” 🙂 pracuje dyskretnie, z ukrycia, nie rzucając się w oczy, tak doskonale uwiecznił wszystkie ważne dla nas momenty oraz emocje, które towarzyszyły nam w tym dniu. Umiejętność wytworzenia wspaniałej atmosfery sprawiła, że w dniu ślubu stres znika 🙂 Żadnej napinki , napuszania się i sztucznych póz – pełen luz, naturalność, radość i swoboda. Zresztą zachowanie powagi w jego towarzystwie to wyższy poziom wtajemniczenia, nic więc dziwnego, że na każdym zdjęciu uśmiechy mamy od ucha do ucha (no dobra, byliśmy też nieziemsko szczęśliwi w tym dniu) 🙂

Plener z Arturem to super zabawa. Dawał nam sporo swobody, ale miał też mnóstwo swoich świetnych pomysłów dlatego nasze zdjęcia wywołują uśmiech na naszych twarzach za każdym razem jak je oglądamy:)

To tylko kilka słów, którymi możemy wyrazić podziękowania za cudowną pamiątkę i pięknie uwiecznione radosne wspomnienia.

Z czystym sumieniem polecamy Artura!!!

Cieszymy się bardzo , ze trafiliśmy właśnie na Ciebie 🙂

Tak, powiało lukrem i cukrem, ale co tam zasłużyłeś!

GOSIA I AREK:
W życiu nie zapomnę pierwszej rozmowy z Arturem 🙂 Zaproponowałam na koniec „jeziornego” pleneru ognisko i spalenie sukienki – nie zastanawiał się w ogóle! Nie chcę napisać nic patetycznego, ale chciałabym, Każdego Kto odwiedzi te recenzje, przekonać o słuszności wyboru Fotografa! 🙂 Wariat, totalnie zakręcony, ale bardzo ciepły człowiek. Nie tylko słyszy i słucha co się do Niego mówi, ale często bez słów to widzi i czuje! Nie robi nic na siłę, nie przekonuje, że tak i tak będzie lepiej, że On potrzebuje jeszcze kilku takich właśnie ujęć. Proponuje, pomaga, nie przeszkadza! Fotograf ma być dla Pary Młodej, a nie odwrotnie, Artur właśnie taki jest! Nie tylko świetnie zna się na rzeczy, maksymalnie żyje tym co robi, to jeszcze dodatkowo (ale z wyczuciem) jest z Parą Młodą w Tym Dniu 🙂

Artur nigdy w życiu nie zapomnę Ci tych kwiatków! 🙂 Dzięki, że właśnie Ty byłeś wtedy z nami i jak to mój Mąż mówi, zostałeś „naszym nadwornym fotografem”! 🙂 Kolejne sesje przed nami 🙂

Dzięki „Mistrzu Struku”! 🙂

ILONA I SEBASTIAN:
Znaleźliśmy wolną chwilkę i służymy dobrym słowem recenzji 🙂
Coś o współpracy, zdjęciach itp. itd., tak? No dobra, to może zacznijmy tak:
„Fotograf ujdzie w tłumie, cichy, stresujący, bez poczucia humoru, nie pożartujecie. Ze zdjęciami szału nie ma, ale lepsze to niż fotki robione telefonem przez wujka Stasia. Generalnie musieliśmy go wziąć, bo babcia dorzuciła parę groszy i się uparła, że chce dużo czarno białych zdjęć – kojarzą się jej z dzieciństwem.”

No dobra, dobra, żarty, żarty, żarty 🙂 🙂 A tak na poważnie, to stresujące zadanie, ale odpalamy naszą kreatywną, lewą półkulę ;P …można użyć słów „zaje***ście, zaje***sty” itp.? 🙂 Bo to znacząco ułatwi i skróci recenzję 🙂 heh… nie no, musi być ładnie 🙂

Oglądając ślubne zdjęcia znajomych, a później blog Artura wiedzieliśmy, że planując swój ślub chcemy z nim współpracować 🙂 Już na pierwszym spotkaniu, które trwało ponad 2 godziny, coś zaiskrzyło i utwierdziło nas w naszym wyborze. Po kilku chwilach czuliśmy jak się jak na spotkaniu z dobrym znajomym.

Artur to wygadany, szczery i ciepły facet, który emanuje i zaraża pozytywnymi emocjami, żartem i uśmiechem. Przy tym jest prawdziwym profesjonalistą – kreatywny, pomysłowy, elastyczny, niewidoczny, potrafi znakomicie uchwycić i oddać każdą chwilę. Pełen pasji i poświęcenia (niezliczone pozy na kolanach, w pozycjach leżących i innych, kilkugodzinna sesja narzeczeńska, w jego ulubionym pełnym słońcu – przypłacona zdrowiem 🙂 ) Potrafi świetnie rozładować wszelkie napięcia i stresy, właściwie z nim obok takie emocje po prostu nie istnieją 🙂

Każdym kolejnym spotkaniem przekonywał do siebie jeszcze bardziej 🙂 Sesje z nim to świetna zabawa i prawdziwa przyjemność. Będą kolejne..! 🙂

Polecamy każdemu zdecydowanemu i niezdecydowanemu. Nie ma co zbytnio zachwalać zdjęć Artura, bronią się same. Są po prostu niesamowite, niepowtarzalne i magiczne. Będą piękną pamiątką na całe życie. Nawet po zmianie trendów, nie będziemy się ich wstydzić za kolejne 20-30 lat. Najbardziej przekonuje zdanie osób, które nie przepadają za zdjęciami i fotografią, a po obejrzeniu zdjęć Artura siedziały wryte głęboko w fotel – bezcenne! 🙂

Artur to świetny fotograf, artysta, ale co najważniejsze …zajebisty człowiek i mega Wariot! 🙂 🙂 Jest jedną z najbardziej barwnych postaci jakie przyszło nam poznać! 🙂 Polecamy i życzymy każdemu takich pozytywnych chwil. Naprawdę Artur Struk to więcej niż super zdjęcia.

Dziękujemy za wszystko 🙂
Ilona i Seba

BASIA I TOMEK:
Szukając fotografa na nasz ślub, kierowaliśmy się dwoma wyznacznikami. Chcieliśmy, by i zdjęcia i ich wykonawca mieli w sobie to „coś”, zdjęcia – magię, a fotograf wspólny język z nami. Udało się! Zdjęcia są niesamowite, a my czasem rozmawialiśmy aż za długo 😉 Ani przez chwilę nie czuliśmy się skrępowana obecnością Artura, cieszyliśmy się, że akceptuje nasze wariactwa, a co więcej – one nas wspólnie bawią i nakręcają. Ilekroć oglądamy zdjęcia, pokazujemy je rodzinie i znajomym, słyszymy niezliczone pochwały pod adresem fotografa.
Jesteśmy zachwyceni efektem końcowym i tylko żal nam, że czas tak szybko biegnie i ten wyjątkowy dzień odsuwa się od nas.
Na szczęście mamy zdjęcia, które w niesamowity sposób oddają nastrój tamtych chwil. Cieszymy się, że nasze wnuki będą mogły kiedyś oglądać takie świetne fotografie!

Basia i Tomek

AGATA I ARIEL:
Super, super, super itd. 😉 Było naprawdę super. Luźna atmosfera, świetne zdjęcia i naprawdę koleżeńska współpraca. Pomijam fakt, ze daliśmy się namówić na 120km podróży, żeby wsiąść na quada 😉 a potem tyle samo wracaliśmy w zabłoconych ubraniach 😛 ale było warto 😉
Polecamy każdemu – Agata i Ariel.

MARTA I ŁUKASZ:
Artur Struk – wielka osobowość, artysta, niezwykle kreatywny człowiek odbierający rzeczywistość wszystkimi zmysłami, co przekłada się na jego twórczość. Czarodziej, który potrafi zatrzymać najpiękniejsze momenty. Niepozorny, jednak dbający o najdrobniejsze szczegóły esteta.

Miłość wzajemna od pierwszego spotkania, zrozumienie bez słów, współpraca z nim to czysta przyjemność. Do tego jego niewątpliwymi zaletami są: terminowość, pracowitość, elastyczność, pomysłowość, punktualność, poczucie humoru, otwartość…
oj długo by wymieniać.

Plener w dwie godziny? Z Arturem to możliwe, a najlepszymi dowodami na to są nasze zdjęcia. Zdjęcia powinny prowokować i nie pokazywać tego co już znane. Nie wymaga wielkiej siły i magii odtworzenie czyjejś twarzy – magią jest postrzeganie ludzi w zupełnie nowy sposób. Artur niech ta moc nigdy Cię nie opuszcza.

„Nie istnieją reguły opisujące dobrą fotografię, są tylko dobre fotografie.” – Ansel Adams. Tak naprawdę ten cytat jest najlepszą recenzją pracy Artura, wystarczy przejrzeć jego portfoflio, aby zrozumieć, że to genialny fotograf.

Jeszcze raz dziękujemy za wszystko! Mamy nadzieję, że to nie ostatnia nasza współpraca hmm… tylko w innych okolicznościach 🙂

Ojczyzna Ci tego nie zapomni 😉

Pozdrawiamy
Marta i Łukasz

ANIA I KRZYSIEK:
Zaczęło się dość niepozornie od obejrzenia ślubnych zdjęć znajomych, materiał zrobił niesamowite wrażenie… Wówczas daleko nam było do własnych planów. Na szczęście gdy przyszło co do czego, w porę przypomniałam sobie o „sprawdzonym” fotografie. Wówczas przyszły mąż bardzo szybko przyznał mi racje… i ani chwili nie żałowaliśmy dokonanego wyboru 🙂
Współpraca z Arturem to niesamowita zabawa!!! Ma on ten dar, który sprawia, że w naturalny sposób potrafi wydobyć wyjątkowość każdej chwili. Dzięki czemu otrzymuje się niesamowite ujęcia, najczęściej zrobione w najmniej spodziewanym momencie 😉 ale w granicach przyzwoitości oczywiście 😀
Obecność osoby z tak zaskakującym poczuciem humoru i przeogromnym zasobem energii pomaga niesamowicie rozładować atmosferę, która od początku tego ważnego dnia daje się we znaki. Jednak wraz z rozwojem wydarzeń nieoceniona zdaje się obecność Artura – cichociemnego (ni to cichy ni to ciemny a jednak w obiektyw złapie co trzeba 😉 ) Trzeba by jeszcze podkreślić, że oprócz świetnej zabawy i luźnej atmosfery, Artur gwarantuje przede wszystkim świetnie wykonany materiał, w którym nie zabraknie najważniejszych ujęć. Oczywiście oprócz Pary Młodej, będącej priorytetem, Artur potrafi oddać ducha zabawy poprzez obfotografowanie bawiących się gości, którzy także byli pod wrażeniem wykonanych zdjęć.
Jeśli ktoś poszukuje czegoś więcej aniżeli zwykłej pamiątki ze ślubu, czegoś co będzię przywoływać te piękne chwile, dokonanej w profesjonalny sposób przez sympatyczną obsługę, to Artur pasuje jak ulał!!! 😀

PAULINA I SZYMON:
W znalezieniu Artura pomógł nam wujek NET. Szczerze mówiąc obawiałem się Google-wyboru, ale pierwszym symptomem tego, że może być dobrze była Pani z hotelu, która zapytała nas kto nam robi zdjęcia. Żona pamiętała jedynie imię – Artur – na co Pani powiedziała, że jeśli facet będzie miał glany i brodę to super wybraliśmy 🙂 Muszę przyznać jej rację 🙂

Artura można chyba również uznać za twórcę zasady im mniej fotografa widać tym lepiej. Wiele osób pytało się nas po weselu czy w ogóle ktoś robił zdjęcia? Zdziwili się nieco otrzymując płytkę z mega fotkami. Niezapomniana sesja, genialny album, ale przede wszystkim super kontakt. Z marketingowego punktu widzenia Artur jest (oczywiście jeżeli chodzi o fotografie) produktem „Premium”. Jeśli ktoś chce dobrego fotografa za uczciwe pieniądze to już chyba wie pod jaki adres uderzać. (P.S do wszystkich narzeczonych – nie spierd..cie sobie wesela, myśląc, że kumpel zrobi Wam foty za flaszkę czy 300zł bo kupił sobie właśnie fajną cyfrówkę w Biedrze. Ćwiczyliśmy to – nie zrobi. Ludzie orkiestra czyli filmuję, śpiewam i robię zdjęcia też rzadko okazują się do polecenia).

I na koniec własna konkluzja i wytłumaczenie – stronię od rekomendowania kogokolwiek, nawet na allegro zawsze ordynuje suche posumowanie aukcji „było- Oki” niemniej tu robię wyjątek. Dlaczego? Bo facet naprawdę sobie zasłużył. Jedynym minusem, który potrafię wytknąć jest termin oddawania materiału, ale jest to zaznaczane na samym początku i albo się na to godzisz albo nie 🙂 Jeśli tak to zajebiś…e trafiłeś bo będziesz miał / mieli mega pamiątkę.

Pozdrawiamy Wszystkich z zasypanego śniegiem Poznania.

Paulina i Szymon Rakowski 🙂

KAROLINA I MARIUSZ:
Z czystym sumieniem można powiedzieć, że z wyborem fotografa trafiliśmy w dziesiątkę! Fotograf nie tylko na ślub i wesele, ale do tańca i różańca, choć myślę ze fotografowanie zdecydowanie lepiej mu wychodzi 🙂 Pełen profesjonalizm, wyczucie smaku a zarazem ubaw po pachy. Poza mega umiejętnościami Artur jest osoba bardzo komunikatywną, cisza nastaje dopiero gdy chowa się za aparatem, uśmiech nie znika z jego twarzy i tym właśnie energetyzuje innych. 🙂 Pasjonat pełną gębą, robi coś dla siebie, ale z myślą o innych, bardzo dobrze wie jakich rezultatów oczekuje… a efekt jest powalający! W jego pracy dominuje dyskrecja, naturalność i spontaniczność, niczego nie narzuca, nic nie jest wymuszone, jest tak jak być powinno 🙂 Robi to co lubi i robi to bardzo dobrze, zresztą efekt widać na opublikowanych fotkach. Materiał, który od niego otrzymaliśmy przerósł nasze oczekiwania. Praca z Nim dostarcza niezapomnianych wrażeń 🙂 Z czystym sumieniem możemy polecić Artura wszystkim, którzy oczekują od fotografa zaangażowania, profesjonalizmu a także dozy szaleństwa 🙂
Serdeczne podziękowania dla REWELACYJNEGO FOTOGRAFA!!! 🙂
Karolina i Mariusz

SYLWIA I PAWEŁ:
Na ARTURA STRUKA trafiliśmy wpisując w Google „fotografia ślubna Konin„. Jako pierwsza ukazała się Jego strona. Zdjęcia od razu przykuły nasza uwagę, wywarły na nas ogromne wrażenie!!
…nie traciliśmy więc czasu na przeglądanie kolejnych pozycji z wyszukiwarki, bo nasza decyzja mogła być tylko jedna, że musimy „Go mieć” 😉 …i datę naszego ślubu ustalić do najbliższego wolnego terminu ARTURA.
…Udało się 🙂 🙂 🙂

ARTUR musi mieć naprawdę świetny aparat 😉 …jest wirtuozem, mistrzem fotograficznej szpady, posługuje się Lightroomem z taką lekkością, niczym Mickiewicz piórem 😉
A tak na poważnie, ARTUR to pozytywny, energiczny człowiek, istny wulkan energii, połączenie profesjonalizmu, dużej dawki poczucia humoru, sprytu i niebanalnych pomysłów – wszystko to w połączeniu daje oszałamiające efekty!!

Bądźcie pewni, że z ARTUREM zdjęcia nigdy nie będą monotonne, daje Młodym swobodę wyboru co do miejsca sesji, scenerii, rodzaju zdjęć, które wychodzą piękne, oryginalne, wzruszające, nasycone pozytywnymi emocjami i wszyscy oglądają je z zachwytem i łezką w oku.
Trudno znaleźć dla Niego konkurencję!

Dla nas „aktorów pierwszego planu” ARTUR STRUK jest zdobywcą Oscara za najlepszą rolę drugoplanową, nikt lepiej nie odegrałby tej roli. Po jednym „filmie” z ARTUREM, nie chce się już grać z nikim innym!!!!!! Dziękujemy za przepiękne zdjęcia, które przeszły nasze najśmielsze oczekiwania!!!!!!!

SYLWIA I PAWEŁ

KLAUDIA I AREK:
Przy tak wielu opiniach moja nie będzie niczym nowym ani odbiegającym od recenzji moich poprzedników. Na Artura trafiłam zupełnym przypadkiem i był to najlepszy zbieg okoliczności jaki można sobie wyobrazić. Spotykając się z Arturem po raz pierwszy odnosi się wrażenie, że zna się go od lat. Jest to niezwykle ciepła i rozgadana osoba. Nasze przygotowania przed ślubem to było istne wariactwo. Dużą zasługą była obecność Artura, dzięki temu cały stres odpłynął na bok. Podczas ceremonii i wesela przemykał praktycznie niezauważalny, jakby posiadał magiczną czapkę niewidkę. Ale był wszędzie tam gdzie coś się działo dlatego Jego zdjęcia są tak genialne. Co do pleneru to było to istne szaleństwo. Artur nic nie narzucał, delikatnie podpowiadał co i jak, chodził z nami po rumowiskach, kładł się na ziemi aby uchwycić to co najlepsze i stworzyć cudowną pamiątkę.
No i finał tej historii. Materiał, który otrzymałam wprawił mnie w osłupienie, przepiękny album i fantastyczne zdjęcia. Oglądając to ponownie w domu miałam wrażenie jakby to wszystko działo się tu i teraz, na nowo. Co powyższe sprawia, że Artur to 100% profesjonalista, akceptujący nawet najbardziej szalone pomysły Młodych.
Artur dziękujemy Ci bardzo i trzymamy za słowo, że przyjedziesz do Nas ponownie 🙂

KAROLINA I SZYMON:
Praca z Arturem to sama przyjemność 🙂 Myślałam, że ja dużo gadam, no nie 🙂 Artur przebił mnie! Ale dzięki temu sprawia, że stres znika. Spotykasz Artura w dzień ślubu i zapomnij o stresie- on znika. Bardzo ważne jest także to, że Artur jest praktycznie niewidoczny. Nie wiadomo kiedy on robi te zdjęcia. Dzięki temu człowiek nie czuje się skrępowany, a każde zdjęcie jest naturalne, bez sztucznego pozowania i ustawiania. Potrafi uchwycić każdą emocję, nie tylko u Pary Młodej, ale także u rodziców, dziadków, świadków. Efekt jego pracy powala na kolana i długo nie pozwala z nich wstać. Każde wykonane przez niego zdjęcie jest piękne i wzrusza. Myślę, że ważną cechą, którą posiada Artur jest jego optymizm i otwartość na pomysły. Nam bardzo zależało na sesji industrialnej, we wnętrzach topornych i chłodnych. Pełno było brudu, chwiejnych schodów, niepewnych podestów- dla Artura nie było żadnego problemu- im trudniej i brudniej tym lepiej 🙂 Nic nam nie narzucał, nie zmuszał- dzięki temu zdjęcia są piękne. Mogłabym tak pisać i pisać, o stylu pracy i o efektach pracy, ale nie o to chodzi. Ważne jest, że Artur jest po prostu ARTYSTĄ (najlepszym w swojej dziedzinie 🙂 )

KASIA I PRZEMEK:
Fotografowanie jest niewątpliwie sztuką. Aby być w tym dobrym trzeba urodzić się z talentem. Talent ten należy potem przekuwać w rzemiosło. Rzemiosło z kolei staje się sztuką, jeśli na papier potrafi się przelać emocje. A emocje pary młodej w dniu ślubu nie są łatwym materiałem do obróbki! Na szczęście ziemia konińska nosi niejakiego Struka, który nie dość, że nie przeszkadza, nie ustawia w pozy, a tylko rozmawia, obserwuje, kręci się tu i tam, by potem z wielką pasją i zaangażowaniem chwytać najważniejsze momenty i podkradać emocje uwieczniając je aparatem. Myślę, że nie trzeba dużo pisać na temat pracy Artura. Wystarczy zerknąć na materiał choćby z naszego wesela i pleneru, by przekonać się, że w jednej osobie łączy On duszę fotografa-artysty oraz rzemiosło pasjonata! Gdy do tego wszystkiego dodamy jeszcze punktualność, terminowość i niesamowicie sympatyczne usposobienie wyjdzie nam NAJLEPSZA OPCJA NA FOTOGRAFA ŚLUBNEGO! Serdecznie polecamy.
Kasia i Przemek.

KASIA I MICHAŁ:
Jeśli miałabym planować wesele po raz drugi to zmieniłabym parę rzeczy, ale fotografa wybrałabym tego samego. Artur jest straszną gadułą, ale to jego gadulstwo sprawia, że człowiek od pierwszej chwili zaczyna pałać do niego sympatią a przy strzelaniu fotek nie czuje się skrępowania 😉 . To co mi się u niego podoba najbardziej to to, że nie ma pozowanych zdjęć, nie ma ustawień, akcja po prostu się dzieje 😉 Nawet mój mąż, który jest ciężki jeśli chodzi o robienie mu zdjęć, czuł się przy Arturze swobodnie i bez skrępowania. Ponieważ fotki nie są pozowane, ustawiane, niektóre z nich są tak śmieszne, że patrząc na nie od razu banan na twarzy się pojawia 😉 Już na samą myśl o tych zdjęciach chce mi się śmiać 😛
Co najważniejsze, z efektu naszej współpracy jesteśmy strasznie zadowoleni. Możemy się z dumą chwalić naszymi fotkami, bo dla nas są one rewelacyjne 😉 Zresztą nie tylko dla nas. Moja koleżanka, jak zobaczyła, co Artur nam poczynił z miejsca chciała zmienić fotografa właśnie dla niego.

Jeśli chodzi o nas to absolutnie polecamy Wam Artura, bo my dzięki niemu mamy teraz wspaniałą pamiątkę ślubną.

MAGDA I TOMEK:
Wybór dobrego fotografa nie jest sprawą łatwą, biorąc pod uwagę fakt, że to nie jedyna ważna decyzja organizacyjna, którą trzeba podjąć, aby ten najważniejszy dzień był taki, jak sobie wymarzyliśmy. My z całą pewnością możemy powiedzieć, że nasza decyzja była trafna w 100% 🙂 Współpraca z Arturem była naprawdę owocna pod każdym względem… Przede wszystkim luz, poczucie humoru, zaangażowanie, jakie było można było dostrzec w każdym momencie. Dowodem na to są m.in. zdjęcia, które stanowić będą niesłychaną pamiątkę. Artur jest naprawdę świetny w tym, co robi, widać pasję, ogromne chęci i zaangażowanie w każde podjęte działanie. Gdybyśmy mieli ponownie podjąć decyzję w tej sprawie, to z pewnością byłaby taka sama 🙂 Niesamowite było to, że od pierwszego spotkania czuliśmy, jakbyśmy z Arturem znali się od dawna.

Dzisiaj bardzo dziękujemy Artur za serce, trud, wysiłek i ogromne zaangażowanie, które przyniosło niesamowite efekty.
Dziękujemy i pozdrawiamy ciepło.
Magda i Tomek.

ANIA I MICHAŁ:
Eh…aż ciężko uwierzyć, że to już za nami 🙂 Tyle stresu i nerwów żeby wszystko się udało… Później pozostają wspomnienia no i oczywiście zdjęcia przeglądane w nieskończoność przez rodzinę i znajomych. Najważniejsi oczywiście jesteśmy My 🙂 , ale swój udział ma tu również SUPER FOTOGRAF Arturo 🙂 Bez Ciebie nie byłoby tak pięknej pamiątki. Niezauważalny, potrafiący wspaniale oddać każdy moment, cierpliwy i gotowy na wszystko 🙂 Maksimum profesjonalizmu! Dziękujemy za poświęcenie, w końcu dla Nas przejechałeś pół Polski i prawie wpadłeś do rzeki żeby zrobić zdjęcie podczas Naszej sesji plenerowej 🙂

Dziękujemy za mile spędzone chwile, super foty i wiedz, że nie zawahalibyśmy się polecić Ciebie każdej młodej parze 🙂

MONIKA I WOJTEK:
Nigdy nie uwierzę komuś kto mówi, że ślub nic nie zmienia w życiu i wszystko jest tak jakby nigdy nic się nie stało… My mieliśmy ogromnego stresa, który objawiał się u nas w bardzo dziwny sposób. Moja żona, ciągle chodziła i denerwowała się czy wszystko wypali, a ja nie mogłem spać i wciągałem się w coraz intensywniejszą pracę 🙂 Sam dzień Ślubu był kulminacją emocji i całe szczęście, że był z nami m.in. Artur. Jest straszną gadułą i ma złote serce. Pozwalał nam być sobą i pomimo, że nie łączyła nas żadna znajomość był zaangażowany jak najbliższa osoba od początku do końca. Współpraca z Arturem… nie, to złe słowo… zabawa z Arturem w fotoreportaż z dnia ślubu i późniejszy plener to wariactwo na maksa zakręcone!!! Ubawiliśmy się z Nim, a NASZ DZIEŃ był idealny… spokojne niebo, słońce wyszło zza chmur jak wchodziliśmy do kościoła, mnóstwo bliskich nam osób, a my byliśmy szczęśliwi…

Artur dzięki, że byłeś z nami i za cudowne zdjęcia!!! Jesteśmy zachwyceni!

JUSTYNA I MACIEK:
Artur jest przede wszystkim fotografem z pasją, który ma niebanalne podejście do osób, które fotografuje. Bardzo otwarty z niego człowiek, pokręcony, tworzący świetną, luźną atmosferę. Jego wyobraźnia jest pełna nietuzinkowych pomysłów. Jest niezwykle zaangażowany w to co robi… I to wszystko przyprawia dużą dawką humoru…
Z Arturem poznaliśmy się troszeczkę wcześniej i najfajniejsze w nim jest to, że jest po prostu sobą…

No a tak w ogóle to zapomniałabym napisać, że zdjęcia, które robi są po prostu genialne, efekt końcowy niesamowity! 🙂

MALWINA I SZYMON:
Fotograf to jedna z najważniejszych osób na ślubie (wiadomo młodzi są najważniejsi) dlatego tez Artur skupia się na młodych, podchodzi do sprawy BARDZO profesjonalnie. My fotografa szukaliśmy dość długo, bo zależało nam na bardzo dobrych zdjęciach, bo to jedna z pamiątek jaka zostaje po pięknej uroczystości na całe życie :). Pierwsze zdjęcia zobaczyliśmy u znajomych i od razu byliśmy przekonani ze TO JEST TO: super ujęcia bez pozowania, każde zdjęcie pokazuje inne emocje i uczucia, uchwycone najważniejsze momenty i nawet takie gdzie inny fotograf na pewno nie dałby rady!!! Artur dysponuje świetnym sprzętem do fotografowania , który pozwala mu uchwycić te piękne chwile. Już na pierwszym spotkaniu wydaje się jakby się go znało kilka lat 🙂 Ogólnie jest zawsze uśmiechnięty, wesoły i potrafi rozładować napiętą atmosferę jaka panuje w dniu ślubu 🙂 z czystym sumieniem możemy polecić Artura każdej parze, która chce mieć PIĘKNĄ PAMIĄTKĘ a przy okazji ma możliwość poznać naprawdę SUPER faceta 🙂 Choć od naszego ślubu minęło już parę miesięcy to nie ma tygodnia żebyśmy nie wracali do tych wspomnień oglądając album ze zdjęciami…

Pozdrawiamy serdecznie, Malwina i Szymon.

PAULINA I TOMEK:
Do dziś dziękuję znajomej, że pokazała nam stronkę Artura. Od razu „chcieliśmy go mieć” 😉 Chcieliśmy, aby to właśnie spod jego rąk wyszedł reportaż – pamiątka na całe życie… Od razu wiedzieliśmy, że nie będziemy żałować.
„Z moimi gabarytami ciężko być dyskretnym” – żartował Artur, a jak się okazało dyskrecja to jego specjalność! Nikomu nie przeszkadzał, nikogo nie ustawiał, prawie niezauważalny porobił zdjęcia, które wzbudzają zachwyt do dziś. W pełni zaangażowany w to, co robi. Otwarty na propozycje. Lubi wyzwania. I przede wszystkim wyluzowany gość 😉 Chętnie przyjechał do nas do Wa-wy, by zrobić nam zdjęcia w plenerze. Był wielki upał, po dwóch godzinach nie mieliśmy już siły pozować, a On dalej biegał, zmieniał szkiełka w aparacie i pstrykał zdjęcia 😉

Nie traćcie czasu na czytanie opinii, tylko dzwońcie! Bo z terminami nie jest u niego łatwo 😉 Na pewno będziecie zadowoleni! My jesteśmy! Dzięki Struku!

POWRÓT